piątek, 1 stycznia 2016

Marsz lotników Dywizjonu 303


 Utwór powstał pod wpływem impulsu, kiedy oddział partyzantów otrzymał w zrzucie egzemplarz książki pt. Dywizjon 303 Arkadego Fiedlera.




TEKST:


Motorów huk, jak marsza grają silniki
Ze śmiercią w srogi tan, tęsknota nas gna.
Motorów huk, to zwykła piosnka lotnika,
Motorów huk, serc rytmem w piersiach gra.
Przez mrok i gęste mgły,
W obronie obcych wysp,
To my — Dywizjon 303
To my!
Na skrzydłach naszych błyszczą polskie znaki,
Na skrzydłach wiatr wolności pieśń nam gra,
Jak wolnych pieśń, płyniemy ponad światem,
Aż padnie w proch siedlisko zbrodni i zła!
Melodią serca równo grają śmigła
Jak zemsty zew, ten śpiew do boju nas gna —
Ta pieśń, nasza pieśń, na tych znakach,
Na skrzydłach nam gra...
W bój na zew, w bój na zew
Podniebny lot, zwycięski śpiew!
Orłowy lot, jak racą strzelić w błękity,
Na wroga z góry spaść i strącić z chmur!
Spitfiry w lot! Na grzbietach gnać Messerschmittów,
O Polskę tu, toczymy z wrogiem bój.
Przez mrok i gęste mgły,
W obronie obcych wysp,
To my — Dywizjon 303
To my!
Na skrzydłach naszych błyszczą polskie znaki
 

Pierwsza pancerna


Stanisław Maczek, uczestnik dwóch wojen światowych. Jeszcze przed II wojną utworzył I Brygadę Zmotoryzowaną, następnie na rozkaz Naczelnego Wodzą sformował w 1942 r. w Szkocji I Dywizję Pancerną. Przeszła ona swój chrzest bojowy w czasie desantu aliantów na Normandię. Później walczyła pod Falaise, na wzgórzach Chambois 113 i Mont Ormel 262. W walkach tych odegrała decydującą rolę, zamykając pierścień okrążenia wokół doborowych dywizji niemieckich, co przesądziło o powodzeniu operacji frontu alianckiego




TEKST:

"Pierwsza Dywizja, polska i pancerna
Na polach Francji poszła w krwawy bój.
Prawom człowieka i Ojczyźnie wierna,
Poszła by spełnić obowiązek swój.



Poszły jej czołgi na krwawą rozprawę,
Na bunkry wroga, za krakowski gród,
Za Gdańsk, za Kutno oraz za Warszawę,
By wolnym był znów ich piastowski ród.

Pułki pancerne, strzelcy i dragoni,
W ogniu czołgowych i armatnich dział,
Poszli w ataku na francuskiej błoni,
Gdzie wróg w obronie twardym murem stał.

Z husarskim skrzydłem na swoim ramieniu
Poszli pancerni w stali swoich wież,
By w obcym kraju, lecz w Polski imieniu
Odnieść zwycięstwa pod Jort i Falaise.

Na polach Belgii i w murach Gandawy,
Gdy ich do boju wezwał wojny zew,
Za wolność innych i dla obcej sprawy
Oddali życie i przelali krew.

Poszli pancerni do Axel i Bredy,
By na swym szlaku niezliczonych dróg
Walczyć pod Emmen i na brzegach Ledy
I w Wilhelmshaven spłacić polski dług."  

Chłopcy silni jak stal



Jak podają Piotr Stachiewicz i Jerzy Dargiel, którzy byli m. in. świadkami powstawania piosenki, „Ziutek” – Józef Szczepański pisał słowa na Starówce, w okresie pobytu w Pałacu Krasińskich, po zluzowaniu jego grupy broniącej ruin Getta. Tam też po raz pierwszy „Ziutek” wykonał „Parasola” piosenkę szturmową (taki miała pierwotny tytuł) przed towarzyszami broni.




TEKST:


Chłopcy silni jak stal,
oczy patrzą się w dal,
nic nie znaczy nam wojny pożoga.
Hej, sokoli nasz wzrok,
w marszu sprężysty krok
i pogarda dla śmierci i wroga.
Gotuj broń, naprzód marsz, ku zwycięstwu!
W górę skroń! Orzeł nasz lot swój wzbił.
/Chłopcy silni jak stal,
oczy patrzą się w dal.
Hej, do walki nie zbraknie nam sił!/bis
Godłem nam biały ptak,
a „Parasol” — to znak,
naszym hasłem piosenka szturmowa.
Pośród kul, huku dział
oddział stoi jak stał,
choć poległa już chłopców połowa.
Dziś padł on, jutro ja, śmierć nie pyta...
Gotuj broń! — Krew ci gra boju zew.
/Chłopcy silni jak stal,
oczy patrzą się w dal,
a na ustach szturmowy nasz śpiew./bis
A gdy miną już dni
walki, szturmów i krwi,
bratni legion gdy wreszcie powróci,
pójdzie wiara gromadą
Alejami z paradą
i tę piosnkę szturmową zanuci.
Panien rój, kwiatków rój i sztandary.
Równy krok, śmiały wzrok, bruk aż drży.
Alejami z paradą
będziem szli defiladą
w wolną Polskę,
co wstała z naszej krwi./bis

Marsz Mokotowa


Nieformalny hymn dzielnicy Mokotów. Jest również oficjalnym hymnem Hufca ZHP Warszawa-Mokotów im. Szarych Szeregów od 1967 roku.
Od 1969 roku rozbrzmiewa codziennie o godzinie 17.00 (na pamiątkę godziny "W" - czyli wybuchu powstania warszawskiego) z wieży zegarowej "Domku Gotyckiego", stojącego przy ulicy Puławskiej 59. Pieśń powstała podczas powstania warszawskiego, 20 sierpnia 1944 roku i od tego czasu stała się symbolem chwały i czci Mokotowa.




TEKST:


Nie grają nam surmy bojowe
I werble do szturmu nie warczą,
Nam przecież te noce sierpniowe
I prężne ramiona wystarczą.
Niech płynie piosenka z barykad
Wśród bloków, zaułków, ogrodów,
Z chłopcami niech idzie na wypad,
Pod rękę, przez cały Mokotów.
Ten pierwszy marsz ma dziwną moc,
Tak w piersiach gra, aż braknie tchu,
Czy słońca żar, czy chłodna noc,
Prowadzi nas pod ogniem z luf.
Ten pierwszy marsz to właśnie zew,
Niech brzmi i trwa przy huku dział,
Batalion gdzieś rozpoczął szturm,
Spłynęła łza i pierwszy strzał!
Niech wiatr ją poniesie do miasta,
Jak żagiew płonącą i krwawą,
Niech w górze zawiśnie na gwiazdach,
Czy słyszysz, płonąca Warszawo?
Niech zabrzmi w uliczkach znajomych,
W Alejach, gdzie bzy już nie kwitną,
Gdzie w twierdze zmieniły się domy,
A serca z zapału nie stygną!
Ten pierwszy marsz ma dziwną moc,
Tak w piersiach gra, aż braknie tchu,
Czy słońca żar, czy chłodna noc,
Prowadzi nas pod ogniem z luf.
Ten pierwszy marsz niech dzień po dniu,
W poszumie drzew i w sercach drży,
Bez próżnych skarg i zbędnych słów,
To nasza krew i czyjeś łzy

Jędrusiowa dola



Jędrusie – działający od wiosny 1941 r; do stycznia 1945 r. w tarnobrzeskim, sandomierskim i w Górach Świętokrzyskich niezwykle ruchliwy i dzielny oddział partyzancki. Jego twórcą i dowódcą był instruktor harcerski i oficer przysposobienia wojskowego Władysław Jasiński „Jędruś” z Tarnobrzega.




TEKST: 

Idzie wojsko poprzez wieś,
Błoto, słota, siąpi deszcz.
Leje deszcz jak z cebra,
A to ci „maniebry”,
A to ci żołnierka fest.
Jędrusiowa  dola, partyzancka dola,
Będzie lepiej — pociesz się.
Skwar, spiekota, upał, kurz,
Idziesz, sapiesz, ano cóż.
Lato przecież, lato,
Wygrzej dobrze gnaty,
Przyjdzie zima będzie mróz.
Jędrusiowa dola, partyzancka dola,
Będzie lepiej — pociesz się.
Noc w konarach wichrem łka,
Spokój, cisza, raptem — trach!
Pełne lufy ognia,
Kaem gra melodię,
A granaty — bach, bach, bach!
Jędrusiowa dola, partyzancka dola,
Będzie lepiej — pociesz się.
Idzie wojsko poprzez wieś,
Hej, dziewczyno, nie ciesz się.
Długo nie zabawią,
Pójdą i zostawią,
Z Jędrusiami już tak jest.
Jędrusiowa dola, partyzancka dola,
Będzie lepiej — pociesz się
 

Szturmówka



Szturmówka otrzymała pierwszą nagrodę w konkursie na piosenkę żołnierską, ogłoszonym 15 października 1942 r. przez „Biuletyn Informacyjny” Armii Krajowej




TEKST:

Ej! Po drogach dmie wichura,
Słota, błoto — ładny kram.
Lecz cóż znaczy dla piechura
Choćby nawet diabeł sam
Choćby nawet diabeł sam!
Bo dla naszej kompanii szturmowej...
Nie ma przeszkód i nie ma złych dróg,
Kto na drodze, granatem wal w głowę!
I bywaj zdrów i prowadź Bóg!
Na placówce pod Tobrukiem
Wszak nie taki wietrzyk wiał —
Pod kul deszczem, pod bomb hukiem
Przecież Polak murem stał
Przecież Polak murem stał!
Bo dla naszej kompanii szturmowej...
Chłopie, coś pół schodził świata,
Żeby Polsce wolność nieść,
Nie ociągaj się u kata —
Śmiało w polskie piachy leź!
Śmiało w polskie piachy leź!
Bo dla naszej kompanii szturmowej...
Były fiordy, były lody,
Morza, zorze, śniegu baśń,
A gdy trzeba — to do wody,
A gdy trzeba — w ogień właź!
A gdy trzeba — w ogień właź!
Bo dla naszej kompanii szturmowej

Hej chłopcy bagnet na broń


Autorką i kompozytorką była „Danuta”. Według Bibliografii zwartych druków konspiracyjnych, piosenka została najprawdopodobniej wydrukowana w Śpiewniku Batalionów Chłopskich, który ukazał się w październiku 1944 r. nakładem Prasy Roch




TEKST:

Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka, przed nami,
Mocne serca, a w ręku karabin,
Granaty w dłoniach i bagnet na broni.
Jasny świt się roztoczy, wiatr owieje nam oczy
I odetchnąć da płucom i rozgorzeć da krwi,
I piosenkę, jak tęczę, nad nami roztoczy
W równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy...
Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Długa droga, daleka, przed nami trud i znój,
Po zwycięstwo my, młodzi, idziemy na bój,
Granaty w dłoniach i bagnet na broni.
Ciemna noc się nad nami, roziskrzyła gwiazdami,
Białe wstęgi dróg w pyle, długie noce i dni,
Nowa Polska, Zwycięska, jest w nas i przed nami
W równym rytmie marsza: raz, dwa, trzy...
Hej, chłopcy, bagnet na broń!
Bo kto wie, czy to jutro, pojutrze, czy dziś
Przyjdzie rozkaz, że już, że już trzeba nam iść…
Granaty w dłoniach i bagnet na broni!